Stop hodowli przemysłowej - Kury
Problemy środowiskowe

Intensywny chów i hodowla drobiu oddziałują na środowisko przyrodnicze w sposób bezpośredni – poprzez emisję zanieczyszczeń powietrznych (gazów, pyłów, drobnoustrojów, endotoksyn, hałasu) oraz w sposób pośredni – poprzez odchody ptaków (pomiot), które przedostając się do środowiska glebowo-wodnego, mogą stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi i zwierząt. Poważny problem na fermach stanowią także martwe ptaki i odpady powylęgowe.

Problemy środowiskowe w szczególności wiążą się z zanieczyszczeniem wód poprzez przenawożenie gleb i odpływ składników nawozów organicznych (głównie miogenów – azotu i fosforu) z pól do wód gruntowych, powierzchniowych i w rezultacie do wód Bałtyku. Powoduje to eutrofizację – przeżyźnienie wód śródlądowych i morskich, prowadzące do zakwitu glonów, zmniejszenie zawartości tlenu w wodzie (przyducha), zmniejszenia populacji cennych gatunków ryb, modyfikacji ekosystemów, utratę dennej fauny.

Pomiot jest nawozem, który charakteryzuje się dużą zawartością składników biogennych i stosunkowo szybkim tempem ich uwalniania.

Emisja tlenków azotu, tlenków siarki i gazów cieplarnianych wpływa także na tworzenie kwaśnych deszczy i zwiększa efekt cieplarniany.

Ważnym zagadnieniem jest zanieczyszczenie mikrobiologiczne, czyli mikroorganizmami chorobotwórczymi. Źródłem zapylenia mogą być same ptaki, pasza oraz ściółka. Najwięcej bakterii i grzybów znajduje się w odchodach zwierzęcych, nieco mnie w ściółce i na powierzchni posadzek. Wiele z nich przedostaje się do gleby, roślin i wody, gdzie mogą znajdować warunki życia i dalszego rozmnażania. Patogenna flora bakteryjna i grzybowa oraz chorobotwórcze wirusy i pasożyty przedostające się do zewnętrznego środowiska mogą wywoływać u ludzi i zwierząt wiele chorób zakaźnych i inwazyjnych. Wśród patogenów, jakie mogą przedostawać się do wód lub przemieszczać wraz z powietrzem, są gronkowce, pałeczki z grupy Coli, streptokoki feralne, prątki gruźlicy, chorobotwórcze gronkowce i paciorkowce, różnorakie grzyby i oocyty pasożytów.

Potencjalnym źródłem mikrobiologicznego skażenia środowiska są padłe zwierzęta, a ich nieodpowiednia utylizacja wiąże się z zagrożeniem epidemiologicznym i epizootycznym. Niewłaściwy sposób składowania i utylizacji oraz zbyt długie przechowywanie padłych zwierząt, w dodatku w nieodpowiednich do tego miejscach, mogą skutkować skażeniem ujęć wodnych oraz namnożeniem insektów i much.

Poważny problem na fermach i ich okolicy stanowią gryzonie (myszy, szczury) i muchy. Mogą być nosicielami czynników chorobotwórczych i roznosić choroby wewnątrz gospodarstwa oraz pomiędzy gospodarstwami. Myszy i szczury mogą przenosić choroby z zakażonych terenów na tereny niezakażone poprzez odchody, sierść, ślinę, krew oraz na kończynach. Działalność ferm skutkuje uciążliwą ilością much w otoczeniu. Choroby przenoszone przez muchy to m.in. salmonelloza, zakażenie E.Coli, ospa ptaków, kokcydiozy, różyca, wszawica, zakażenie nicieniami, bruceloza, dyzenteria.

Intensyfikacja chowu i hodowli zwierząt przyczynia się do przekształcania i niszczenia naturalnych siedlisk wielu gatunków zwierząt, w tym cennych i chronionych.

Przemysłowa hodowla zwierząt niekorzystnie wpływa na jakość i warunki życia ludzi mieszkających w bliskim sąsiedztwie ferm. Powodem są odory. Najbardziej uciążliwym dla środowiska gazem jest amoniak. Zapachy pochodzące z rozkładu martwej materii organicznej oraz odchodów zwierzęcych mogą wywoływać podrażnienie błon śluzowych nosa, oczu i gardła, ból głowy, nudności, biegunkę, chrypkę, kaszel, duszności, kołatanie serca, senność, ataki paniki, stres, zawroty głowy. Wielokrotna oraz wydłużona ekspozycja na drażniące substancje zapachowe ma destrukcyjny wpływ na psychikę.

Kolejnym problemem wynikającym z działalności ferm drobiu jest ryzyko skażenia wód powierzchniowych i gruntowych związkami azotu, a co za tym idzie wyższe koszty oczyszczania i uzdatniania wody pitnej. Wysokie stężenie azotanów w wodzie pitnej może być przyczyną sinicy u niemowląt oraz podwyższać ryzyko zachorowalności na nowotwory układu pokarmowego.

Wielkoprzemysłowa hodowla zwierzęca wiąże się również ze zwiększonym zapotrzebowaniem na wodę konsumowaną przez zwierzęta oraz przeznaczoną do mycia pomieszczeń inwentarskich, urządzeń i placów fermy.

 

Dowiedz się więcej na temat kury

Do XX wieku kury hodowano w małych przydomowych stadach. Przyjmuje się, że czas życia kury w naturalnych warunkach wynosi od 10 do 12 lat. Najstarsza zarejestrowana kura miała w chwili śmierci 16 lat. Grzędowanie, kąpiele w piasku i gładzenie są typowymi zachowaniami kur. W naturalnych warunkach kura spędza 61% czasu na grzebaniu w ziemi. Kury to niezwykle inteligentne ptaki, posługują się narzędziami, potrafią rozwiązywać problemy. 

W hodowli przemysłowej drób dzieli się na nieśny i mięsny. Ten pierwszy wykorzystywany jest do produkcji jaj konsumpcyjnych. Drugi natomiast do produkcji mięsa. Do tego celu używa się brojlerów, czyli młodych ptaków, głównie kurcząt i indyków. 

Początek chowu drobiu mięsnego na masowa skalę rozpoczął się w Stanach Zjednoczonych, w latach 20. i 30. XIX wieku. Dążono do uzyskania maksymalnej ilości mięsa z 1m2 kurnika w jak najkrótszym czasie przy jednoczesnym niskim użyciu paszy. Stada brojlerów kurzych wymienia się w ciągu roku siedmio-, a nawet ośmiokrotnie.

Polska jest największym producentem drobiu w Unii Europejskiej. W branży widoczna jest duża koncentracja kur brojlerów na fermach. W wyniku selektywnego rozmnażania obecnie kurczęta brojlery po 42 dniach ważą 2,5 kg. Jest to tak zwany intensywny system chowu. 

Kurczęta brojlery już jako jednodniowe pisklęta przewozi się z ferm rodzicielskich do ferm towarowych, składających się z hal o wielkości około 1000 m2. Budynki te najczęściej są bez okien, z całkowicie regulowanym mikroklimatem w środku. Kontroli podlega zarówno temperatura powietrza, jego wilgotność oraz oświetlenie czy wentylacja. Przy tak dużym natężeniu zwierząt każde odstępstwo od normy może być niebezpieczne dla stada. Niedziałająca wentylacja może spowodować jednorazowo śmierć całego stada przez uduszenie. 

Pomimo tak dobranych parametrów oraz krótkiego czasu chowu procent upadków (procent zmarłych przed końcem cyklu hodowlanego zwierząt) wynosi 5-7%. Dodatkowo kury narażone są na choroby związane z metabolizmem oraz choroby układu kostnego i mięśniowego. 

W Polsce w 2016 r. w hodowli przemysłowej utrzymywanych było ponad 40 milionów kur niosek. Nawet 89% wszystkich jaj wyprodukowanych w Polsce pochodzi z chowu klatkowego i jest oznaczonych numerem 3. 

Od 2012 roku, zgodnie z Dyrektywą Rady UE 99/74/WE, nastąpiła zmiana w chowie kur niosek. Klatki bateryjne zostały zastąpione wzbogaconymi, co oznacza, że zwiększono powierzchnię przypadająca na jedną kurę z 550 cm2 do 750 cm2 (powierzchnia przypadająca na jedna kurę jest nieco większa niż kartka papieru A4) oraz wzbogacono klatki o gniazdo, grzędę i powierzchnię umożliwiającą grzebanie. 

Na fermach przemysłowych produkujących jaja trzymane są kury typu nieśnego, głównie rasy White Leghorn. W przeciwieństwie do kur brojlerów ich budowa ciała charakteryzuje się małą klatką piersiową i silniejszą częścią brzuszną. Kura w takim systemie w ciągu roku może znieść do 320 jaj. Następnie liczba znoszonych jaj spada na tyle, że ich utrzymywanie przestaje się opłacać. Wówczas kury przewożone są do rzeźni, a na ich miejsce wprowadzane jest nowe stado. 

Pomimo pełnej kontroli mikroklimatu kurnika (oświetlenie, wilgotność, temperatura powietrza), która ma stymulować nieśność kur, dalej nie udało się wyeliminować upadków, które stanowią nawet do 8% stada.

W chowie klatkowym kury utrzymywane są w grupach po 20-60 ptaków. W jednej hali produkcyjnej, zależnie od liczby poziomów klatek, może mieścić się nawet 100 000 zwierząt. Nie mogą więc nawiązywać naturalnych dla nich relacji społecznych, nie mają też możliwości realizacji i rozwijania inteligencji.